wtorek, 7 lutego 2012

Dzień z matematyką...

Hej! Jak w tytule. Praktycznie cały dzień poświęciłam na naukę matematyki. Dopiero popołudniu odwiedziłam Mc. Za to wczorajszy dzień był zdecydowanie bardziej zróżnicowany. Najpierw miasto, potem dziewczynyęwpadły do mnie. Gra w "Kocham Cię, Polsko" i zawsze jest ciekawie :P Praktycznie codziennie pisze jeden rozdział, poza tym trochę wzięłam się za szkołę, przeczytałam wspaniałą  książkę, spotykam się z przyjaciółmi. Z pewnością nie nudzę się. Choć czasem wymagałabym od życia więcej...


Tak, często narzekamy. Pragniemy spełnienia marzeń, wszystkiego, czego sobie tylko zażyczymy. A brakuje nam cierpliwości, pracy nad sobą i swoim losem. On jest w naszych rękach, wyjdźmy czasem szczęściu naprzeciw i przestańmy się stale tylko nad sobą użalać. Z drugiej jednak strony: co gdyby każdy był ze wszystkiego zadowolony, nie chciał nic zmieniać, poprawiać? Stalibyśmy się tylko zwykłymi zjadaczami chleba, bez pasji, marzeń, celów, wyższych idei. Właśnie ten ludzki pierwiastek: nieustanna ochota na zmienianie czegoś, dążenie do perfekcji: właśnie to powoduje nasze zmiany na lepsze, zastanawianie się nad sensem życia, naszym istnieniem. To wywołuje refleksje, a to znów czyni człowieka istotą wyjątkową, z moralnością, umysłem, gotowym do podejmowania, nawet ciężkich decyzji. A przecież życie to tor przeszkód i tylko od nas zależy, jak wyglądał będzie nasz wynik. Jednak czy zawsze warto o wszystko walczyć? Zawsze dążyć do ideału? Może czasem należy poddać się przeznaczeniu, "wrzucić na luz", odstresować i przyglądać się przebiegowi wypadków? Może reakcja jest potrzebna dopiero, gdy dzieje się źle. Jedno jest pewne: życie to tor przeszkód, ale także cos niesamowitego, niewytłumaczalnego, na co nie ma przepisu. Dlatego ile bym nie zadała sobie pytań i tak nie odnajdę jednoznacznej odpowiedzi. Może po prostu znaleźć złoty środek? A może po prostu wyważyć serce i rozum, zawsze być sobą i nigdy nie zatracić w sobie tej tajemniczej cząstki dziecka....



"It started out as a feeling
Which then grew into a hope
Which then turned into a quiet thought
Which then turned into a quiet word"

5 komentarzy:

  1. a ja lubiłam matme ;p

    Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie!
    Do wygrania 2 perfumy i zegarek jelly.
    http://obojetnieco.blogspot.com/2012/02/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepraszam że dopiero teraz odpisuję ;) Jeśli kiedyś będziesz się zastanawiała nad tym co obejrzeć to jeśli lubisz stare filmy to polecam "Ich noce" :)

    I ważne jest by mieć pozytywny nastrój ale potrafić też wziąć życie na serio. Złoty środek to dobra opcja;)

    OdpowiedzUsuń